Hoya -cudownie pachnąca i trująca

Kwiat ten można często spotkać w kwiaciarniach ze względu na jego dekoracyjność. Długie pnącza tej rośliny, z mięsistymi, lśniącymi liśćmi, są zazwyczaj oplątywane wokół obręczy, tworząc piękny wieniec. Zdobią go przeważnie bukieciki ślicznych, maleńkich kwiatków o barwie białej lub różowej z czerwonymi środkami. Hoyę wyróżnia się spośród innych roślin doniczkowych, niezwykle intensywny zapach, właśnie tych malutkich kwiatków. Jest to jednak bardzo kapryśna roślina i jej kwitnienie nie jest regularne ani oczywiste. Najchętniej zakwita wtedy, gdy ma odpowiednie warunki i po prostu spokój.
Hoya pochodzi z Indochin, Indonezji i Australii, dlatego też w naszym klimacie, roślina ta musi być uprawiana w bardzo ciepłych, nasłonecznionych pomieszczeniach, typu oranżerie, ale również odpowiedni będzie parapet okna, przez które wpada dużo słońca. Hoya lubi jasne miejsca, ale należy unikać bezpośredniego wystawiania jej na promienie słoneczne. Musi być podlewana regularnie i nawożona co dwa tygodnie nawozem potasowym o połowie mocy.
Roślina ta kwitnie od późnej wiosny do jesieni. Zimą jej liście pozostają zielone. Dzięki długim pnączom z woskowatymi liśćmi, pięknie zdobi wszelkie drabinki lub paliki, ale może być także ozdobą pomieszczenia jako roślina zwisająca. Najbardziej popularne odmiany, to hoya różowa, walentynkowa oraz piękna. Hoya kerri, czyli walentynkowa, wyróżnia się niesamowitym wyglądem liści, podobnym do serca. Ta odmiana rzadko kwitnie i nie wymaga częstego podlewania. Jest w tej kwestii zbliżona do sukulentów. To niezwykle popularny kwiat w okresie święta zakochanych. Sprzedawana jest wtedy w postaci pojedynczego liścia, włożonego do ziemi w doniczce. Warto o niego szybko zadbać, zraszając go często, a na pewno pięknie się ukorzeni i rozrośnie w dorodną roślinę. Kolejna ciekawa odmiana, to Hoja różowa, czyli hoya carnosa, która jest kwiatem, posiadającym bardzo długie pędy. Dlatego często jest używana do zdobienia różnych elementów dekoracyjnych. Doskonale sprawdza się jako roślina pnąca. Jej kwiaty mają różowawe płatki i ciemny przykoronek. Kwitnie przeważnie raz w roku i kwiaty pojawiają się zazwyczaj w tym samym miejscu, warto zatem je zaznaczyć, na przykład kolorową tasiemką, by nieopatrzenie nie uciąć szypułek kwiatowych. Ta odmiana jest bardzo wytrzymała, dlatego można ją spokojnie hodować w domu. Hoya piękna, czyli hoya bella, niestety nie jest już tak odporna i źle znosi spadki temperatury. Lubi spokój i będzie wdzięczna za jej nieprzestawianie, kwitnąc nawet przez okres 2 miesięcy, pięknymi, białymi kwiatkami z różowymi lub fioletowymi przykoronkami. To chyba najczęściej spotykana w kwiaciarniach odmiana tej rośliny.
Kwiatki, jakie posiada hoya, wydzielają, bardzo intensywny, słodki zapach oraz kleisty syrop. Najsilniej pachną wieczorem i o świcie. Czasami zapach ten, choć bardzo kwiatowy, może być trudny do zniesienia w małych pomieszczeniach. Warto o tym pamiętać kupując ten rodzaj rośliny. To nie jedyna kwestia, na którą należy zwrócić uwagę, decydując się na posiadanie tego rodzaju kwiatu doniczkowego. Wybierając hoyę, należy przyjrzeć się dobrze jej liściom. Powinny być zdrowe i lśniące. Żółknące świadczą o nadmiarze wody lub zbytnim nasłonecznieniu. Warto wyjąć hoyę z doniczki i obejrzeć również jej korzenie. Powinny być białe i powinno być ich dużo, ale hoya lubi małe doniczki, więc nie warto przesadzać jej od razu do większej. Jeśli chodzi o podłoże, to musi być lekkie i przepuszczalne. Odpowiednia będzie ziemia do kaktusów z perlitem.
Hoya nie lubi niczego w nadmiarze. Ani dotykania ani przestawiania ani nawadniania. Warto poczekać aż będzie miała już suche podłoże, by ją ponownie podlać. W tej kwestii jest również podobna do sukulentów. Lubi zraszanie, które przyspiesza jej kwitnienie. Warto to robić w okresie wiosenno-letnim. Jesienią i zimą należy hoyę zostawić w spokoju i mniej podlewać oraz nawozić. W sumie nawożenie jest jej potrzebne tylko w okresie kwitnienia. Jeśli przestaje kwitnąć regularnie, oznacza to, że albo ma za mało słońca albo jest zbyt często zakłócany jej spokój lub zostały przycięte niewłaściwe pędy z szypułkami. Jeśli rośnie jako zwisająca roślina, również nie zakwitnie, ponieważ potrafią robić to tylko pędy pnące.
Po przecięciu pędu, jaki posiada hoya, wycieka z niego sok mleczny. Jest to substancja trująca i warto mieć to na uwadze rozmnażając tę roślinę. Sok może spowodować podrażnienie przewodu pokarmowego, jamy ustnej i oczu, dlatego należy przycinać pędy w rękawiczkach ogrodniczych.
Hoya to wspaniała roślina, która dostarcza nie tylko wyjątkowych wrażeń estetycznych, ale również działa intensywnie na zmysł węchu, wydzielając cudownie słodki zapach.

Gazania – warto ją posadzić na balkonie

Choć ich rodzinne strony to gorąca Afryka Południowa, pięknie prezentują się również w polskich ogródkach i na tarasach. Gazanie to rodzina roślin astrowatych, chętnie sadzona w ogrodzie. Nazwa Gazania pochodzi od humanisty i filozofa Teodora z Gazy, żyjącego i tworzącego między XIV a XV wiekiem. Chociaż jest to bylina wieloletnia w swoim naturalnym środowisku, w Polsce można się nią zachwycać tylko jedno rocznie, ponieważ nasz klimat, mimo znacznego ocieplenia, jeszcze nie dorównuje upałom afrykańskim. Osiąga wysokość do 30 cm. Ma raczej krótkie pędy, mocno rozgałęzione, które u podstawy rośliny płożą się. Kwiaty, zebrane w koszyczki o średnicy 8 cm, wyróżniają ciemne plamki w środku kwiatostanu. Wyglądem przypominają nieco niektóre gatunki chryzantem czy gerber.
Te niezwykłe kwiaty można spotkać na świecie w ogromnej różnorodności barw. Występują w kolorze żółtym, pomarańczowym, czerwonym, różowo- czerwonym, różowo- liliowym, czerwono-brunatnym, różowym lub wyjątkowo atrakcyjnym i oryginalnym miedzianoszkarłatnym. Niektóre kwiaty mogą być w mieszanych barwach, ze środkiem na przykład ciemniejszym. Jednak podstawowym, wręcz encyklopedycznym kolorem tych kwiatów, jest żółty. Długie, zielone i błyszczące liście dodają tej roślinie uroku, tworząc rozetę wokół każdej łodygi.
Gazanie rosną bardzo gęsto. Ich liście zakrywają powierzchnię ziemi między poszczególnymi kwiatami, dlatego sprawdzą się na wszelkich rabatach i skalniakach. Różnorodność barw tych kwiatów sprawia, że kobierce z gazanii wyglądają wyjątkowo atrakcyjnie i są w stanie ożywić każdy fragment ogrodu, w którym się znajdą. Roślina ta w piękny sposób wypełni również duże donice balkonowe czy tarasowe. Będzie też doskonałym i trwałym kwiatem ciętym do różnego rodzaju bukietów czy wiązanek.
To kwiaty, które reagują na brak światła i w nocy lub w dni mniej słoneczne, po prostu zamykają swoje pąki. Generalnie można podziwiać je w pełnej krasie, jeśli oczywiście są usytuowane w nasłonecznionej części ogrodu czy balkonu, między godziną 10 a 16. Kwitną dosyć długo, bo pomiędzy czerwcem a późną jesienią, więc można przez wiele miesięcy cieszyć się ich pięknym, różnorodnymi barwami.
Decydując się na uprawę gazanii w ogrodzie czy na balkonie, warto zadbać o odpowiednie dla niej warunki. Jak już wiadomo, to roślina lubiąca słońce i ciepło, więc stanowisko w pełnym nasłonecznieniu będzie dla niej w sam raz. Co do gleby, to powinna być również zbliżona do tej jaka występuje na jej rodzimym kontynencie. Najlepiej, jeśli będzie żyzna i łatwo przepuszczająca wodę. Gazania jednak nie jest wymagającą rośliną w temacie gleby, więc wystarczy jej również zwykła ziemia doniczkowa lub gliniasta.
Do gruntu należy sadzić młode, dorodne gazanie już w maju. Wymagają regularnego podlewania i odpowiedniego nawożenia. Nie mogą być przelewane. Uzupełnienie wody powinno następować dopiero wtedy, gdy podłoże będzie już suche. Warto jednak gazanie zraszać od spodu. Nadmiar wody objawia się gniciem korzeni, żółknięciem liści oraz mniejszą ilością kwiatów. Należy pamiętać, że młoda gazania wymaga częściej podlewania, ponieważ ma krótkie korzenie.
Przekwitłe kwiaty należy ucinać u nasady łodygi, co sprawi, że wyrosną w ich miejsce nowe i nie wysypią się nasiona. Oczywiście, te okazy, które znajdą się w doniczkach, można odpowiednio przezimować w szklarni czy w domu. Ważne, by utrzymać w pomieszczeniach, w jakich się znajdą, właściwą temperaturę, między 5 a 10 ° C. Warto pamiętać, że gazania może mieć za gorąco, ale na pewno nie za zimno. Pierwsze przymrozki ją zabiją, więc należy schować ją do ciepłych pomieszczeń zanim one nadejdą.
Gazania jest tanim kwiatem i stosunkowo łatwym w uprawie, do tego niezwykle barwnym, co sprawia, że roślina ta wpływa znacząco na estetykę ogrodu lub balkonu.

Passiflora – fantastyczne kwiaty do ogrodu i doskonały owoc

 

 

Poszukując oryginalnych, kwiatowych ozdób do ogrodu, czy na balkon, warto zastanowić się nad zakupem niezwykle finezyjnego w swym wyglądzie kwiatu, jakim jest passiflora. To egzotyczna roślina, jednak dobrze asymilująca się w polskich warunkach klimatycznych i glebowych. Passiflora znana jest nad Wisłą jako męczennica, występująca na świecie w ponad 500 odmianach. To roślina, z której pomocą pięknie można ozdobić altankę, pergolę, czy bramę do domu lub płotek pomiędzy sąsiadującymi ze sobą domostwami. Jest to pnącze, bardzo silnie się krzewiące, dzięki długim wąsom czepnym. Passiflora potrafi urosnąć nawet do kilkudziesięciu metrów wysokości, więc z powodzeniem będzie wspaniałą ozdobą wysokiej ściany budynku. Jej wyróżniającą cechą są wyjątkowe kwiaty, które zadziwiają swoją budową. Posiadają rozwinięte w krąg dno kwiatowe, kielich i koronę pięciodziałowe oraz przykoronek trójkołowy. Centralnie położony słupek ma znamię podzielone na trzy części oraz pięć pręcików.
Passiflora, która pojawiła się w Europie w XVIII wieku, znana jest również w krajach tropikalnych ze swoich wyjątkowo smacznych owoców. Tylko niektóre odmiany tej rośliny owocują. 5 gatunków jest intensywnie uprawianych w gorących strefach świata. Jadalny owoc dostępny jest pod popularną nazwą marakuja i używany, z racji swoich wyjątkowych walorów smakowych, do różnego rodzaju deserów a także soków. Ten wspaniały owoc i całą roślinę wyróżnia słodki, intensywny zapach. Z tego powodu również woń marakuji można spotkać w różnego rodzaju kosmetykach, takich jak szampony do włosów czy balsamy, a nawet perfumy.
Męczennica stała się od niedawna rośliną dosyć często spotykaną w polskich ogrodach i ogródkach przydomowych. Wymaga odpowiednich warunków, ale potrafi dostarczyć fantastycznych wrażeń wizualnych, ponieważ jej kwiaty szczególnie wyróżniają się na tle innych. Roślina ta, ponieważ pochodzi z podzwrotnikowej i międzyzwrotnikowej strefy klimatycznej obu Ameryki, wymaga stanowiska dobrze nasłonecznionego i bardzo ciepłego. Odpowiednia będzie strona południowa. Najlepszą glebą dla tej rośliny jest mieszanka ziemi liściowej, darniowej, torfu oraz piasku, stworzona w równych proporcjach. Passiflorę rozmnaża się, zarówno z nasion, jak i przez podział bryły korzeniowej, co jest zdecydowanie częściej praktykowane i bardziej skuteczne. Stosowane jest też rozmnażanie przez sadzonki pędowe. Należy dbać o to, by pnącza nie oplątywały siebie wzajemnie. Sprawia to, że roślina traciły siły.
Interesująca jest etymologia, zarówno polskiej, jak i łacińskiej nazwy passiflory. Obie nawiązują do cierpienia. Dzieje się tak za sprawą budowy tej rośliny, która kojarzona jest z symbolami cierpienia Chrystusa na krzyżu. Nazewnictwo to wywodzi się z XVIII wieku i męczennica zawdzięcza je Misjonarzom, którzy odkryli ją wtedy w Ameryce Południowej.
Warto nadmienić, że passiflora to „inteligentna” roślina, której niektóre gatunki potrafiły samodzielnie wykształcić formę obrony przed szkodzącymi im owadami. Męczennica jest uwielbiana przez motyle, które składają na jej liściach jaja, co niestety przekłada się na szybkie słabnięcie rośliny. W akcie samoobrony niektóre spośród rodzajów tych roślin, wytworzyły liście, które do złudzenia przypominają motyle jaja. Fakt ten odstrasza w efekcie owady od siadania na nich.
Passiflora, a głownie liście pewnych jej gatunków, wykazują działanie lecznicze. Stosowane są pomocniczo, uspakajająco i przeciwskurczowo. Jest to jednak również roślina silnie trująca i trzeba mieć to na uwadze, że zawiera w sobie duże stężenie glikozydów cyjanogennych, szczególnie w swoich młodych owocach. Związek ten, jeśli zostanie spożyty, może powodować śmiertelne zejście, dlatego też najlepiej passiflorę, hodowaną w swoim ogrodzie, podziwiać a nie konsumować.

https://www.wyslijkwiaty.com/blog

 

Pokrzywka brazylijska – do domu i do ogrodu

 

 

Koleus, czyli pokrzywka brazylijska, to niezwykle urokliwa roślinka, od dawna często spotykana w polskich domach, a ostatnio również w ogródkach przydomowych. Występuje w naturze na terenach tropikalnych Azji, Australii i Wysp Pacyfiku. Pokrzywkę wyróżniają fantazyjnie ubarwione liście. To jej niepodważalne atuty ozdobne. Liście są sporych rozmiarów, zazwyczaj w intensywnych kolorach. Na jednym liściu można zauważyć wiele kontrastujących ze sobą barw, dlatego też pokrzywka tak często ustawiana jest w doniczkach na parapetach lub kwietnikach. Doskonale sprawdza się jako wyjątkowo piękna dekoracja balkonów, tarasów czy patio. Coraz częściej można również ją zauważyć na miejskich kwietnikach. W ogródkach bywa uprawiana na rabatach i sadzona wzdłuż alejek i chodników. Koleus, gdy rośnie w lekko zacienionym miejscu ma bardziej intensywne kolory na swoich liściach, dlatego warto zadbać o to, by miejsce jego ekspozycji nie było przez cały dzień nasłonecznione.
Pokrzywka posiada, zarówno kwiaty, jak i owoce. Kwiatostan występuje w postaci gron na szczytach łodyg. Znajduje się w nim zazwyczaj po około kilka do kilkunastu kwiatków. Malutkie kwiatki pojawiają się w różnych kolorach i są niedużych rozmiarów. Mogą być zielonkawe, niebieskobiałe lub purpurowo białe. Niestety kwiaty osłabiają wzrost rośliny, dlatego warto je od razu po zakwitnięciu usuwać. Owoce to brązowe orzeszki, które są wielkości 1 mm. Co ciekawe roślina w rdzennych miejscach swojego występowania może osiągnąć nawet 3 metry wysokości, tworząc gęste krzewy, jednak uprawiana w ogrodzie czy w domu dochodzi najwyżej do 80 cm długości. To jednoroczna roślina, gustująca w miejscach stosunkowo dobrze nasłonecznionych i odpowiednio podlewanych. Lubi glebę bogatą w mikroelementy i związki organiczne. Odpowiada jej ciepły klimat, dlatego można śmiało sadzić ją i ustawiać w miejscach, gdzie latem temperatura sięga nawet 25 stopni Celsjusza. Zimą warto zadbać, by też miała ciepło. Najniższa temperatura, przy której będzie się czuła komfortowo, to 18 stopni Celsjusza. Gleba powinna być regularnie podlewana, jednak niezbyt mokra. Jeśli jej liście zaczynają więdnąć oznacza to, że ma jednak za sucho. Nadmiar wody może spowodować natomiast gnicie korzeni. Należy pamiętać, że nie jest to roślina, która można zostawić na balkonie czy w ogródku w czasie przymrozków. Nie przeżyje tego.
Koleus to roślina wieloletnia, jednak w Polsce jest w stanie kwitnąć tylko przez jeden rok. W polskim klimacie szybko obumiera. Aby przedłużyć jej wegetację warto usuwać zwiędłe liście, by wzmocnić wzrost rośliny i poprawić jej urodę. Pędy można rozsadzać przez cały rok do gleby. Rozmnażanie jest wyjątkowo proste. Odcięty pęd i wstawiony do szklanki z wodą, bardzo szybko się ukorzenia. Można także spróbować uprawy w oparciu o nasiona tej rośliny. Dzięki temu można zyskać całą gamę barw koleusa. Jest to równie szybki proces rozmnażania, ponieważ nasiona już po 10 dniach wypuszczają kiełki. Wysiew następuje na powierzchnię ziemi, a proces wzrostu przyspiesza przykrycie nasion folią ogrodniczą.
Pokrzywka brazylijska to roślina, którą należy ustawiać i sadzić w miejscach niedostępnych, zarówno dla małych dzieci, jak i zwierząt domowych, ponieważ jej spożycie przypadkowe może wywołać reakcje psychiczne u człowieka. Koleus zawiera w swoim składzie związki halucynogenne, co według naukowców, było i jest wykorzystywane przez mieszkańców południowego Meksyku, gdzie roślina ta występowała w zamierzchłych czasach i nadal jest spotykana. Jej psychoaktywne właściwości mogą zatem być niebezpieczne dla ludzi.
Pokrzywka brazylijska dostępna jest w sprzedaży nie tylko w postaci niskich, niedużych krzewów, ale także jako roślina pnąca, co pozwala na ciekawe aranżowanie z jej pomocą przestrzeni balkonowych czy tarasów lub ogrodów. Ten niezwykle barwny i łatwy w uprawie kwiat można wspaniale komponować z innymi roślinami, zarówno na rabatach w ogrodzie, jak i na parapetach okiennych.

Popularna roślina o trudnej do wymówienia nazwie – Zamiokulkas

 

 

Zamioculcas zamiolistny to roślina, która jest ulubieńcem mediów społecznościowych. To najpopularniejszy kwiat doniczkowy, który można spotkać prawie w każdym biurze i na każdej reklamie wnętrz. To cichy bohater każdej kolekcji roślin doniczkowych i niezłomny dodatek w rogu każdego zdjęcia, przedstawiającego eleganckie pomieszczenie domowe czy biurowe.
Zamioculcas roślina, jak popularnie jest nazywana, zdobyła uczucia swoich fanów swoimi wyjątkowymi właściwościami i niewątpliwie oryginalnym wyglądem. Warto tu nadmienić, że jest to, co ciekawe, odmiana sukulenta. Ten hipsterski kwiat doniczkowy znany jest już od wieków. Pochodzi z podatnych na suszę terenów Afryki. Kilkadziesiąt lat temu holenderscy ogrodnicy, mieszkający na terenie RPA, dostrzegli potencjał tej rośliny i zaczęli ją dystrybuować na cały świat. Od tego czasu roślina ta zdobyła, serca, domy i biura na całym globie ziemskim.
Zamiokulkas posiada szerokie, ciemnozielone, mięsiste i lśniące liście, umiejscowione symetrycznie na długich, cienkich, brązowych łodygach. Jest więc zaprzeczeniem typowych, nisko rosnących, bezłodygowych sukulentów. Roślina ta wyróżnia się pewnymi wyjątkowymi cechami, odpowiednimi dla jej hodowli w biurach i domach. Toleruje po prostu skrajne zaniedbanie. Jest niezwykle odporna na suszę i akceptuje słabe oświetlenie. Idealna roślina dla osób, które są wiecznie w pośpiechu i zapominają o podlewaniu swoich zielonych dekoracji. To również świetny kwiat do wnętrz typu poczekalnie, korytarze czy sale konferencyjne, ponieważ nie wymaga dostępu światła słonecznego. Wiele osób z niedowierzeniem dotyka liści tej rośliny, sprawdzając, czy są prawdziwe, gdy napotkają zamiokulkasa w pomieszczeniu, posiadającym jedynie sztuczne źródło światła. Jego nawoskowane liście pięknie lśnią, wyglądając wręcz nienaturalnie. ZZ roślina zazwyczaj bardzo powoli się rozwija, więc nie jest to rodzaj kwiatka, który stale wymaga przesadzania do większej doniczki.
Zamiokulkas posiada jeszcze jedną pozytywną cechę – doskonale oczyszcza powietrze. Badacze z NASA odkryli, że jest to roślina szczególnie utalentowana w pochłanianiu tak silnych toksyn ze swojego środowiska, jak ksylen, toluen czy benzen. Warto jednak wiedzieć, że zamiokulkas jest niestety sam w sobie bardzo trującą rośliną. Wszystkie jego części są szkodliwe dla człowieka. W roku 2010 pojawiła się nawet pogłoska, że jest roślina powodująca raka. Wiele osób uwierzyło w to i zamiokulkas wylądował na śmietnikach. Jednak to nieprawda. Ta roślina jest faktycznie toksyczna, ale na pewno nie powoduje chorób nowotworowych. Warto jednak trzymać tę roślinę z dala od dzieci i zwierząt domowych oraz zawsze myć ręce po jej dotykaniu, aby uniknąć podrażnień skóry.
Pielęgnacja tej rośliny jest wyjątkowa prosta, co czyni ją idealnym kwiatkiem doniczkowym dla zaabsorbowanych pracowników biurowych i zapominalskich domowników. Zamiokulkas nie potrzebuje żadnego specjalnego rodzaju gleby doniczkowej. Nie należy nadmiernie go podlewać. Można nawet czasem o tym zapominać na kilka dni. Raz w miesiącu warto użyć popularnego nawozu. Kwiatek powinien stać w miejscu słabo lub średnio nasłonecznionym. To roślina bardzo odporna na choroby i owady. Kwitnie od połowy lata do wczesnej jesieni. Kwiatostan jest jednak niedużych rozmiarów i mało atrakcyjny.
Zamiokulkas posiada w ziemi grube kłącza, w których magazynuje duże zapasy wody. Rozmnażać można go, oddzielając te kłącza i wsadzając je po prostu do ziemi. Inna metoda to odcięcie niewielkiego kawałka łodygi z dwoma liśćmi i również posadzenie jej w glebie. To roślina na miarę XXI wieku, dla wszystkich ludzi żyjących za szybko.

Lewizja – ozdoba skalniaków

 

 

Właściciel każdego zadbanego ogrodu pragnie, by wyróżniał się on pięknie utrzymanym skalniakiem, który może wspaniale współgrać ze ślicznym oczkiem wodnym. By dodać uroku temu miejscu, warto zainwestować w roślinność, taką jak lewizja.
Roślina ta podnosi walory ozdobne każdego ogrodu, dając spektakularny pokaz intensywnych barw swoich kwiatków na wiosnę, a także późnym latem. Lewizja należy do grupy portulakowatych i pochodzi z zachodniej części Ameryki, gdzie jest popularną rośliną naskalną. W naturze można ją spotkać przyklejoną dosłownie do skalistych półek i głazów, rosnącą niejednokrotnie na pionowych, kamiennych ścianach górskich. Niektóre gatunki tej rośliny występują również w wilgotnych wyrobiskach żwiru, na alpejskich łąkach, a nawet w warunkach pustynnych. To kwiaty, które cechuje ogromna różnorodność fascynujących rodzajów. Lewizja to roślina spotykana aż w 18 gatunkach, z których wiele jest wiecznie zielonych. Inne przez określoną część roku mają swoje okresy odpoczynku pod ziemią. Roślina ta jest byliną z długim korzeniem, dlatego też starych okazów nie powinno się przesadzać. Niektóre gatunki posiadają duże kwiaty, podczas gdy inne znacznie mniejsze i skomplikowane w szczegółach. Wszystkie jednak są wyjątkowo piękne i wspaniale prezentują się na tle surowych skał. Wiecznie zielone gatunki nadają się doskonale do uprawy w ogrodach przydomowych, chociaż trzeba zatroszczyć się o odpowiednie, alpejskie warunki ich rozwoju.
W środowisku naturalnym wiecznie zielone gatunki lewizji są często spotykane, rosnące w zacienionych, skalistych szczelinach, gdzie ich korzenie muszą dosięgać wilgoci, jednak górna ich część często narażona jest na przesuszenie. Takie warunki wbrew pozorom doskonale odpowiadają tym odmianom lewizji i takie należy odtworzyć im w ogrodzie, by mogły pięknie rozkwitać. Dlatego też jest to idealna roślina na skalniaki, na których można sadzić ją w szczelinach między głazami. Lewizję można posadzić również między kamiennymi blokami murków. Woda, którą będzie naturalnie otrzymywała z opadów lub którą będzie podlewana, nie może spływać po jej górnej części, dlatego warto sadzić ją nieco przechyloną na bok. Kwiaty te warto przykrywać na jesieni, tak by nie lała się na nie nadmiernie woda z opadów. W naturalnych warunkach jest to okres ich przesuszenia. Gleba, w której będą posadzone, powinna być neutralna lub lekko kwaśna, z dużą ilością żwiru. Idealny będzie nawóz w postaci tzw. kompostu alpejskiego.
Odpowiednim miejscem dla lewizji będzie północna strona skalniaka, na której nie będzie narażona na nadmierne nagrzanie w najgorętszej porze dnia. Dla tej rośliny zgubny jest nadmiar wody, dlatego należy zadbać o to, by nigdy nie była sadzona w tzw. rynnie, która może tworzyć się między kamieniami i którą będzie spływać deszczówka.
W wyniku starannego doboru i ręcznego zapylania te wiecznie zielone byliny są cenione za ich imponujące barwy kwiatów, które są spotykane w szerokiej gamie żywych kolorów, w tym żółtym, białym, różowym, purpurowym, łososiowym, czerwonym, pomarańczowym czy morelowym. Ich głównym okresem kwitnienia jest czas od kwietnia do maja, ale często zakwitają również późnym latem. Ich wysokość sięga od 10 do 23 cm. Niektóre gatunki lewizji są niezwykle odporne na trudne warunki atmosferyczne. Wielu pasjonatów ogrodnictwa może pochwalić się imponującymi kolekcjami tych oryginalnych i pięknych roślin na swoich alpejskich skalniakach.
Dla wielbicieli urody tych niezwykłych kwiatów, nieposiadających własnych ogródków, z pewnością dobrą informacją będzie to, że lewizja pojawia się w doniczkach w sprzedaży w kwiaciarniach z początkiem maja. Może być idealną ozdobą domu lub też świetnym pomysłem na prezent. Poradzi sobie doskonale również na balkonie. Dobrze znosi przesuszenie, więc to odpowiedni kwiat dla zapominalskich.

Kwiaty do bukietu ślubnego w maju

Istnieją już pomysły na każdy rodzaj ślubu i jego wystrój. Od całkiem swobodnego, przez nowoczesny po tradycyjny. Ślub wiosenny, to bardzo popularna uroczystość, bo kiedy może być piękniej niż o tej porze roku? Wszystko budzi się do życia, kolory są świeże i nasycone, zieleń intensywna a woń kwiatów powalająca. To doskonały moment na planowanie uroczystości ślubnej. Najpiękniejszą jej oprawą będzie sama natura. Wiosna ma tyle do zaoferowania, takie bogactwo kwitnących kwiatów i roślin. To wspaniała gama barw, od pastelowych po mocno zaakcentowane. Dla florystów to idealny czas na tworzenie jedynych w swoim rodzaju, zachwycających kompozycji.
Wiosna jest jedną z ulubionych pór roku młodych par. Kwiaty wiosenne doskonale wpisują się w oprawę ślubnej ceremonii. Delikatny groszek, piękne hiacynty czy niebiańska konwalia, a także kolorowa frezja, wszystkie te kwiaty posiadają czarujący zapach i wspaniale pasują do bukietów ślubnych. Idealnie odnajdą się w nich również, takie sezonowe kwiaty, jak tulipany, żonkile, niezapominajki a także drobne stokrotki. Wszystkie to rośliny sprawdzą się również jako cudowna dekoracja wnętrz, będą zachwycającym centralnym akcentem tej podniosłej uroczystości, jaką są zaślubiny.
Wiosenne bukiety to czasami mieszanka delikatnych i pachnących, symbolicznych i po prostu zwyczajnych, polnych kwiatów. Panna Młoda ma tyle odmian kwiatów do wyboru o tej porze roku. Tyle barw, które mogą tworzyć prawdziwie malarskie kompozycje – od najjaśniejszych pasteli do odważnych i mocnych kolorów. Do tego dodatki z zieleni, która na wiosnę ma najświeższą i dlatego najpiękniejszą barwę. Bukiety wiosenne zachwycają swoją lekkością i finezją, podobnie jak kreacje Panien Młodych.
Okres, w którym wyznaczona jest data ślubu ma wpływ na wybory Państwa Młodych z tym związane, dlatego wiosna daje tak dużo możliwości. Uroczystość zaślubin powinna być niezapomnianym momentem w życiu zakochanych, a jeśli będzie ozdobiona wspaniałymi, wiosennymi, kwiatami, które będą zachwycać swoimi kolorami i upajać zapachem, na pewno pozostanie na zawsze w pamięci. O tej porze roku dostępne są w zasadzie wszystkie gatunki kwiatów. Sezonowe są naturalnie tańsze, co również przemawia za tym, by w maju planować uroczystości zaślubin.
Do wiosennego ślubu idealnie będzie pasował bukiet nieformalny, wykonany z tulipanów, białego bzu i róż, dopasowanych do siebie kolorystycznie i ozdobionych elementami zieleni. Wspaniale sprawdzi się również w tej roli bukiet z żonkili, które można po prostu ciasno związać satynową wstążką, sprawiając, że powstanie z nich piękna, żółta kula. Rangę uroczystości zawsze podkreśli bukiet pastelowych róż. Fioletowe anemony w towarzystwie gipsówki i wijącego się bluszczu będą wyglądały niezwykle romantycznie. Doskonałym dodatkiem do bukietu lub jako pojedyncza ozdoba będą wspaniałe magnolie, symbolizujące piękno, siłę i godność. Do zwiewnej sukni Panny Młodej pięknie będzie pasował świeży i lekki bukiet ze słodkiego groszku, bzu, frezji i konwalii. Te ostatnie, choć niepozorne, są perfekcyjnym elementem, wykorzystywanym często do dekoracji uroczystości zaślubin, za racji na swoją symbolikę – to kwiatki delikatności i nieśmiałości.
Wiosna to pora, która zachwyca gamą barw i zapachów, ofiarowanych ludziom przez przyrodę. To doskonały zatem moment, by w bogactwie kwiatów, które niesie ze sobą, wstąpić na nową drogę życia.

https://www.wyslijkwiaty.com/kwiaty-na-slub-c-12.html

 

Gipsówka

Gipsówka -Gypsophila, Łyszczec lub popularnie znana w Europie jako Oddech Dziecka, to krzaczasta roślina z drobnymi kwiatkami na długich i niezwykle smukłych łodygach. Pochodzi z Europy Południowej i Azji. Gipsówka, choć pozornie bardzo delikatna, jest rośliną całoroczną. To popularny element, wykorzystywany w zdobieniu bukietów, wiązanek i innych kompozycji kwiatowych. Zwłaszcza w postaci zasuszonej. To również roślina, która doskonale sprawdzi się w ogrodzie, tworząc tam piękne, wysublimowane akcenty.
Gipsówka to nieduży krzak, rośnie do wysokości 30-60 cm. Obsypana mnóstwem małych, białych lub różowych kwiatków, wygląda zjawiskowo, jak chmurka. Jej podstawowe łodygi dzielą się na mnóstwo mniejszych gałązek a każda z nich zakończona jest kępką kwiatuszków. Wygląd tej rośliny jest idealny do uzupełniania kompozycji kwiatowych. Ta biała lub różowa mgiełka wygląda idealnie, na przykład w bukiecie ślubnym. Świeża gipsówka będzie w dobrej kondycji przez okres około tygodnia, natomiast ususzona może przetrwać znacznie dłużej.
Oddech Dziecka to roślina bardzo pospolita na półkuli południowej ziemi. Najbardziej znane odmiany to Million Star, New Love i Party Time. Jest to element używany przeważnie do wypełniania pustych przestrzeni między kwiatami i zielenią w różnego rodzaju kompozycjach, jednak ostatnio stały się popularne również bukiety wykonywane z samej gipsówki, ze względu na jej wyjątkowe piękno. Są to idealne ozdoby do delikatnych i zwiewnych sukien ślubnych w okresie wiosennym. Gipsówka znana jest przede wszystkim w wersji suszonej. W tej postaci wykorzystywana jest nie tylko jako wypełnienie bukietów, ale także dodatek do różnego rodzaju dekoracji. To roślina, która coraz częściej jest też uprawiana w ogrodach przydomowych.
Gipsówka jest rozmnażana z pomocą nasion. Można je siać bezpośrednio do ziemi w ogrodzie kwiatowym lub do małych doniczek w pomieszczeniu, aby mogły spokojnie i w cieple osiągnąć odpowiedni rozmiar. Do gleby należy je wysiewać najlepiej na wiosnę, gdy zacznie się już na dobre ocieplać. Gipsówka nie lubi mrozu, więc jeśli wzrastała w pomieszczeniu, to o jej przesadzeniu do gruntu należy pomyśleć wtedy, gdy na zewnątrz skończą się już nocne przymrozki. Młode rośliny należy sadzić w odległości ok. 20 cm od siebie.
Oddech Dziecka nie lubi otwartego słońca, więc warto sadzić tę roślinę w częściowo zacienionych miejscach ogrodu. By ładnie rosła potrzebuje bogatej, lekkiej, niegliniastej gleby. Jej szybki wzrost wymaga, aby była podlewana regularnie w gorących okresach roku. Źle znosi przesuszenie. Glebę warto nawozić uniwersalnymi środkami, jeśli jest zbyt jałowa. To dosyć odporna na owady i choroby roślina, jednak w razie problemów można stosować odpowiednie, chemiczne środki odstraszające.
Cięte gałązki gipsówki będą dłużej ozdobą bukietu, jeśli woda, w której stoją będzie codziennie zmieniana na świeżą, a ich łodygi przycinane o około 1,5 cm co dwa lub trzy dni. Nie można dopuścić do przesuszenia rośliny, ponieważ kwiatki zaczną się osypywać. Gipsówka profesjonalnie suszona wytrzymuje najdłużej z innych znajdujących się w bukietach kwiatów. Często zdarza się, że to właśnie jedynie ta roślina pozostaje w dobrym stanie z całej kompozycji i wciąż wygląda atrakcyjnie. Zapewne dlatego też zaczęto tworzyć bukiet z jej wyłącznym udziałem.
Gipsówka to ozdoba, bez której trudno sobie wyobrazić piękny bukiet czy wiązankę. Dodaje im gracji i lekkości, a także sprawia, że wyglądają na pełne i urozmaicone

Sansewierie

Dzisiejszy świat we wszystkich aspektach mocno podlega wahaniom mody. To stwierdzenie dotyczy również roślin doniczkowych. Wszechobecna w latach 60.i 70. paprotka obecnie wraca do łask. Podobnie rzecz się ma z sansewierią. Niegdyś bardzo popularne ciemnozielone liście w kształcie szabli masowo ozdabiały wnętrza, następnie zniknęły, by po latach święcić triumfalny powrót. Sansewieria, inaczej zwana, ze względu na kształt swoich liści, wężownicą, to bardzo oryginalna, tropikalna, zimozielona roślina z rodziny agawowatych. Niekiedy bywa też nazywana językiem teściowej z powodu ostrych końcówek liści. Jej łacińska nazwa upamiętnia Raimondo di Sangro, włoskiego księcia San Severo, który w XVIII wieku przywiózł ją z Afryki do Neapolu.

Chociaż rodzaj sansewieria obejmuje ponad 70 gatunków, do domowej uprawy wykorzystuje się przede wszystkim kilka z nich: sansewierię gwinejską, sansewierię cylindryczną i odmianę Sansevieria kirkii. Odmiany sansewierii różnią się wyglądem liści, czyli ich barwą, kształtem i wzorami. Wielką zaletą tej rośliny jest fakt, że doskonale oczyszcza powietrze z toksyn i zanieczyszczeń, dotleniając pomieszczenia. Sansewieria jest niezwykle łatwa w uprawie, dlatego nazywana bywa często żelazną rośliną i świetnie nadaje się dla początkujących, zapominalskich lub zapracowanych, którym brakuje czasu na systematyczną pielęgnację.

Najpopularniejsza i najczęściej uprawiana w Polsce jest sansewieria gwinejska (Sansevieria trifasciata). Jej liście osiągają około metra długości, są ciemnozielone, sztywne, a ich brzegi zdobią jasne prążki. To właśnie liście są największą ozdobą tej rośliny, ponieważ kwitnie ona rzadko i mało efektownie. Może zakwitnąć o różnej porze roku, ale zazwyczaj zdarza się to latem. Kwiaty są drobne, gwiazdkowe.

Inną chętnie uprawianą odmianą jest sansewieria cylindryczna (Sansevieria cylindrica). Ma liście okrągłe w przekroju, z poprzecznymi pasami w kolorach szarym i zielonym. Osiągające wysokość do dwóch metrów liście, można zaplatać w warkocz. Mniej popularna Sansevieria kirkii ma znacznie drobniejsze, cieńsze zielone liście, zróżnicowane również pod względem kształtu. Wśród wielu odmian sansewierii spotkamy okazy mające wysokość półtora metra, jak również karłowate o wysokości do trzydziestu centymetrów.

A jakie są podstawowe wymagania sansewierii i jak o nią dbać? Roślinę należy umieszczać w stanowiskach ciepłych, oświetlonych rozproszonym światłem. Gdy jest bardzo rozrośnięta warto zmienić doniczkę, chociaż w przyciasnej lepiej zakwita. Może się jednak zdarzyć, że roślina będzie rozrastać się tak szybko, że korzenie rozsadzą zbyt wąskie naczynie. Liście sansewierii należy czyścić wilgotną szmatką. Czego nie lubi sansewieria? Zdecydowanie nadmiaru wody i zimna. Dlatego należy ją podlewać umiarkowanie. Latem raz na dwa tygodnie, zimą – raz na trzy. Magazynując wodę w skórzastych liściach, rośliny te dobrze znoszą suszę. Ponieważ przez cały rok lubią temperaturę pokojową (20-24 stopnie), lepiej nie wystawiać ich latem na zewnątrz, gdyż niespodziewane ochłodzenie może im zaszkodzić. Roślina ta znalazła teraz swoje miejsca w biurach i gabinetach medycznych lub kosmetologicznych. Jest naturalną ozdobą, a nie wymaga dużo światła, dlatego tak chętnie jest wykorzystywana w tych miejscach, powodując, że wiele osób sądzi, iż jest to sztuczny kwiat.

Najczęstsze problemy, z którymi można się zetknąć podczas uprawy sansewierii to blednięcie i zanikanie pasków na liściach, spowodowane niedostateczną ilością światła oraz brunatne plamy wywołane zbyt obfitym podlewaniem. O wiele rzadziej zdarza się brązowienie liści związane z niedoborem wody i zbyt wysoką temperaturą powietrza. Plamy na liściach powoduje też stosowanie nabłyszczaczy.

Sansewieria znowu stała się bardzo popularnym kwiatem, tak jak wiele roślin z lat 60. i 70. To niezwykle oryginalna roślina o bardzo cennych właściwościach, które sprawdzą się nie tylko w biurze czy w gabinecie medycznym, ale również w nowocześnie urządzonym domu. Sansewierie można więc z powodzeniem wykorzystywać jako rośliny ozdobne, sadząc je w niezbyt głębokich donicach, tworząc z nich wielogatunkowe kompozycje. Szczególnie dobrze wyglądają zgrupowane z innymi roślinami o podobnym kształcie liści w nowoczesnym, minimalistycznym otoczeniu. Warto uprawiać sansewierie w mieszkaniu nie tylko z powodów estetycznych, ale pamiętając o ich niezwykłej zdolności do oczyszczania powietrza, która sprawia, że są swego rodzaju żywym filtrem, pochłaniającym i rozkładającym wiele toksycznych związków.

Adopcja roślin

Rośliny doniczkowe w mieszkaniu, to prawdziwi przyjaciele. Nie tylko oczyszczają powietrze i neutralizują toksyny, ale przede wszystkim niezwykle uatrakcyjniają wygląd naszego otoczenia. Potrafią odmienić nawet najmniej ciekawe wnętrze lub balkon, nadając im wyjątkowego charakteru. Ich różnorodność i dostępność na rynku, sprawia, że możemy je nabywać bez żadnych ograniczeń.

Czasem jednak względy niezależne od nas, jak na przykład pojawienie się nowego członka rodziny (najczęściej dziecka), alergia, przeprowadzka czy długi wyjazd, powodują, że musimy się pozbyć naszych roślin. Nie wszystkie kwiaty doniczkowe są też bezpieczne dla zwierząt domowych, a szczególnie dla psów. Na przykład tak popularne zamiokulkasy, aloesy czy monstery są po zjedzeniu przez naszego pupila bardziej lub mniej trujące. Zdarza się również, że kupionej roślinie nie odpowiadają warunki panujące w mieszkaniu albo po prostu rozwija się tak intensywnie, że zaczyna brakować dla niej miejsca. Wówczas stajemy przed dylematem, co zrobić z naszym zielonym przyjacielem. Oczywiście najprościej byłoby wystawić roślinę na śmietnik. Jeżeli jednak jesteśmy do niej przywiązani, takie postępowanie nie wchodzi w grę.

W ostatnich latach, w związku z rosnącą świadomością ekologiczną i trendem „zero waste”, coraz większego znaczenia nabiera ruch adopcji roślin. Ma on na celu nie tylko zmniejszenie ilości śmieci. Walczy także z uprzedmiotowieniem roślin, które dziś można kupić niemal wszędzie za niewielkie pieniądze, a gdy się znudzą wyrzucić i wymienić na nowe. Tymczasem niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak istotna jest rola roślin w naszym życiu i jak duży wpływ mają one na jego jakość. Dlatego coraz większą popularnością cieszą się rozmaite inicjatywy, polegające na znajdywaniu roślinom nowego domu i w ten sposób dawaniu im drugiego życia i dzielenia się nimi. Należą do nich powstające w wielu miastach punkty wymiany roślin, działające przy osiedlowych kawiarniach, klubach czy targowiskach. Często odbywają się akcje typu: przynieś niechcianą roślinę i weź sobie nową (albo po prostu oddaj). Zdarza się, że z takiej możliwości korzystają też osoby starsze, które z powodów zdrowotnych nie są w stanie zajmować się swoimi ukochanymi roślinkami.

Na forach internetowych można znaleźć listy miejsc adopcyjnych, gdzie chętnie zostaną przyjęte niechciane rośliny. Na Facebook’u pojawiają się coraz liczniej profile i grupy, na których miłośnicy zieleni zamieszczają szczegółowe informacje, opisy i zdjęcia roślin, czekających na to, aby je wziąć pod opiekę. Bardzo często rezerwacja przedstawionych na stronie propozycji, odbywa się w ciągu zaledwie kilku minut i kwiatek szybko znajduje nowy dom. Strony poświęcone adopcji zieleni noszą bardzo ciekawe, czasami nawet zabawne nazwy.

W wielu polskich miastach powstają swoiste schroniska stacjonarne, gdzie można zostawić roślinkę, której nie chcemy czy nie możemy zatrzymać. Niechciane rośliny mają szansę, w ten sposób, na znalezienie nowych właścicieli. W schroniskach adopcyjnych są prowadzone też specjalne warsztaty dla osób zainteresowanych tym, jak otoczyć zielone skarby właściwą opieką, jak samemu zrobić odpowiednią doniczkę czy kwietnik.

Zdarza się, że prawdziwi miłośnicy zielonych skarbów, przynoszą do swoich mieszkań nawet te znalezione na śmietniku. Zaopiekowane życzliwą ręką przygarnięte rośliny, odpłacają się, rosnąc i ciesząc oko nowych właścicieli.

Wszystkie te działania wpisują się w tak ważny i popularny obecnie nurt proekologiczny, nazywany „zero waste”, czyli zero odpadów. Jego celem jest ochrona środowiska i dążenie do ponownego wykorzystania przedmiotów. Także roślin, sprawiających, że pomieszczenia, w których żyjemy są piękniejsze i zdrowsze.

Warto pamiętać o tym, że to właśnie dzięki nim, w domach, w których jest ciepło i sucho, powstaje więcej pary wodnej i tlenu, co korzystnie wpływa na nasze zdrowie i dobre samopoczucie, a widok zieleni zawsze wpływa kojąco na nerwy, wynikające z codziennego stresu w pracy.